Kolizją z policyjnym autem zakończyła się w Łodzi ucieczka kierowcy skody, którego kryminalni powiązali z kradzieżami paliwa w regionie. Zatrzymany 39-latek usłyszał siedem zarzutów, a prokurator objął go dozorem policyjnym. Mężczyzna prowadził samochód mimo zakazu orzeczonego przez sąd.
Próba zatrzymania miała miejsce 22 października 2026 r. przy zbiegu ulic Judyma i Traktorowej. Funkcjonariusze z II Komisariatu Policji wydawali kierowcy polecenia, lecz ten ich nie wykonał i podjął ucieczkę ulicami Łodzi.
Aby uniemożliwić mu dalszą jazdę, policjanci użyli radiowozu. Kierujący skodą usiłował przejechać obok policyjnego auta, jednak doszło do zderzenia. Po kolizji funkcjonariusze zatrzymali mężczyznę.
Monitoring pomógł powiązać kradzieże paliwa
Interwencję poprzedziła praca kryminalnych z Bałut. Funkcjonariusze badali przypadki kradzieży paliwa odnotowane zarówno w Łodzi, jak i w pozostałych miejscowościach województwa łódzkiego. Zebrany materiał, obejmujący nagrania z monitoringu, doprowadził ich do wniosku, że za zdarzeniami może odpowiadać ten sam sprawca.
W toku ustaleń policjanci zwrócili uwagę również na skodę. Zamontowane na niej oznaczenia rejestracyjne pochodziły z innego pojazdu. Śledczy ustalili dane podejrzewanego oraz miejsce jego pobytu. Był to 39-letni mężczyzna, z którym funkcjonariusze mieli już wcześniej do czynienia.
Wśród siedmiu przedstawionych mu zarzutów znalazły się prowadzenie pojazdu wbrew sądowemu zakazowi, używanie tablicy przypisanej do innego samochodu i kontynuowanie jazdy mimo polecenia zatrzymania do kontroli. Grożąca mu kara to maksymalnie pięć lat pozbawienia wolności.
Dalsze czynności prowadzą policjanci z łódzkiego II Komisariatu. Postępowanie nadzoruje Prokuratura Rejonowa Łódź-Bałuty, która zdecydowała o zastosowaniu dozoru policyjnego wobec podejrzanego.
Źródło: Policja Łódzka – Portal polskiej Policji
