W centrum Łodzi doszło do nietypowego incydentu, który szybko zwrócił uwagę miejskich służb porządkowych. W parku miejskim operator monitoringu zauważył nietypowe zdarzenie — mężczyzna, który zasnął na ławce, padł ofiarą kradzieży swojego telefonu komórkowego. Drugi przechodzień skorzystał z sytuacji, by dokonać tego niecodziennego przestępstwa.
Reakcja służb miejskich nie pozostawiła wiele do życzenia. Operator monitoringu w Łodzi natychmiast zareagował, śledząc ucieczkę złodzieja za pomocą miejskich kamer. Informacje te szybko trafiły do dyżurnego Straży Miejskiej, który wysłał patrol z Oddziału Łódź-Śródmieście, aby schwytać podejrzanego. Dzięki sprawnej współpracy i szybkiej reakcji złodziej został niemal natychmiast zatrzymany.
Podczas zatrzymania mężczyzna miał przy sobie dwa telefony komórkowe. Jeden z nich był jego własnością, a drugi odpowiadał opisowi zrabowanego urządzenia. W czasie przesłuchania podejrzany twierdził, że zamierzał oddać telefon jego właścicielowi, co nie przekonało funkcjonariuszy. Zabrali podejrzanego na miejsce kradzieży, by skonfrontować jego wersję z rzeczywistością.
Na miejscu strażnicy obudzili poszkodowanego, który nie zdawał sobie sprawy z tego, co się wydarzyło. Poproszony o opisanie zaginionego telefonu, mężczyzna wskazał na wartościowy smartfon z charakterystycznym logo jabłka. Jego szczegółowy opis komórki zgadzał się z telefonem znalezionym przy zatrzymanym.
Wszyscy zaangażowani w zdarzenie zostali przetransportowani do I Komisariatu Policji w Łodzi. Nagrania z monitoringu miejskiego potwierdziły tożsamość obu mężczyzn oraz przebieg samego incydentu. Policja kontynuuje czynności wyjaśniające w związku z tym osobliwym przypadkiem kradzieży.
Źródło: facebook.com/strazmiejskalodz
