Wczesnym rankiem 29 stycznia 2026 roku, mieszkańców Złoczewa poruszyła poważna interwencja policyjna. Przerażona kobieta, która – jak twierdziła – była więziona przez swojego partnera, znalazła sposób, by potajemnie skontaktować się z policją. Funkcjonariusze po otrzymaniu dramatycznego zgłoszenia natychmiast podjęli działania ratunkowe, które ujawniły szokujące okoliczności domowej tragedii.
Dynamiczna akcja służb mundurowych
Po przyjęciu zgłoszenia policjanci niezwłocznie pojawili się pod wskazanym adresem. Na miejscu zastali mężczyznę, którego zaskoczyła obecność służb. Został on zatrzymany bez oporu. W tym czasie inni funkcjonariusze odnaleźli zgłaszającą kobietę, która ukryła się, obawiając się o własne bezpieczeństwo. Została przetransportowana na komisariat, gdzie mogła w bezpiecznych warunkach opowiedzieć o wydarzeniach, które rozgrywały się w ostatnich miesiącach.
Szokujące szczegóły relacji ofiary
Kobieta przedstawiła policjantom historię trwającej od wielu miesięcy przemocy domowej. Opisała, że przez długi czas była poddawana zarówno przemocy fizycznej, jak i psychicznym naciskom. Swojego partnera oskarżyła o przemoc seksualną oraz groźby pozbawienia życia. Choć nie wymagała hospitalizacji, jej zeznania poruszyły nawet doświadczonych śledczych, zwłaszcza fragment dotyczący losu zwierzęcia domowego – psa rasy maltańczyk.
Z relacji kobiety wynikało, że mężczyzna nie tylko znęcał się nad nią, ale także nad jej psem. Miał wielokrotnie rzucać zwierzęciem o ścianę, a następnie wyrzucić je przez okno. Niestety, czworonóg nie przeżył upadku, a jego ciało odnaleziono poza terenem posesji.
Działania śledcze pod okiem prokuratury
W sprawę zaangażowali się również funkcjonariusze z sieradzkiej komendy, współpracując z Prokuraturą Rejonową w Sieradzu. Miejsce znalezienia martwego psa zostało dokładnie zabezpieczone, a na miejscu pracowali eksperci z zakresu kryminalistyki oraz przedstawiciele Inspekcji Weterynaryjnej. Zabezpieczone zwłoki zwierzęcia poddano szczegółowym badaniom, które mają pomóc w odtworzeniu przebiegu zdarzeń i określeniu przyczyn śmierci psa.
Konsekwencje prawne dla sprawcy
37-letni mężczyzna, wcześniej nie notowany przez policję, usłyszał szereg zarzutów: od znęcania się nad partnerką i stosowania przemocy, przez przestępstwa na tle seksualnym, po szczególne okrucieństwo wobec zwierząt. Na wniosek prokuratury sąd zdecydował o zastosowaniu tymczasowego aresztowania na dwa miesiące. Za czyny, których się dopuścił, grozi mu kara nawet do 15 lat pozbawienia wolności.
Sprawa wstrząsnęła lokalną społecznością i ponownie zwróciła uwagę na tragiczne skutki przemocy domowej, a także konieczność szybkiej i zdecydowanej reakcji w podobnych sytuacjach.
Źródło: Komenda Powiatowa Policji w Sieradzu
