W sobotę, 11 lipca 2026 roku, na jednym z fragmentów autostrady A2 doszło do rozwoju policyjnej akcji, która przyciągnęła uwagę podróżujących tą trasą. Sprawa dotyczyła luksusowego pojazdu skradzionego na terenie Niemiec, a jej finał rozegrał się na wysokości powiatu poddębickiego.
Sygnalizacja zagrożenia i natychmiastowa reakcja służb
W godzinach przedpołudniowych do dyżurnego Komendy Powiatowej Policji w Poddębicach napłynęła informacja o pojeździe mogącym pochodzić z przestępstwa. Według zgłoszenia, czarny Mercedes miał poruszać się po trasie prowadzącej z Poznania w kierunku Warszawy. Zaalarmowane patrole drogówki skierowały się na odcinek autostrady, by przeprowadzić obserwację i podjąć ewentualną interwencję.
Precyzyjna identyfikacja pojazdu na węźle Dąbie
Funkcjonariusze zdecydowali się ustawić nieopodal węzła Dąbie, gdzie mogli uważnie przyglądać się przejeżdżającym autom. Po pewnym czasie ich uwagę zwrócił samochód odpowiadający zgłoszonemu opisowi: model, marka oraz kolor pokrywały się z danymi przekazanymi policji. Zaskoczenie wzbudziły jednak inne niż wskazane w zawiadomieniu tablice rejestracyjne. Mimo tej niezgodności podjęto decyzję o zatrzymaniu auta do kontroli, podejrzewając możliwą próbę zatarcia śladów przestępstwa.
Kontrola pojazdu ujawnia nietypowe szczegóły
Samochód został zatrzymany na jednym z Miejsc Obsługi Podróżnych. Za kierownicą siedział 36-letni obywatel Litwy, który podporządkował się poleceniom policjantów. Już na wstępie zaskoczyło ich, że kierujący nie miał przy sobie kluczyka do Mercedesa. Podczas dalszego przeszukania wnętrza pojazdu odnaleziono dwie tablice rejestracyjne odpowiadające tym, które pojawiały się w policyjnych komunikatach dotyczących kradzieży. Te fakty wzbudziły poważne podejrzenia co do legalności pochodzenia auta i działań kierowcy.
Śledztwo i możliwe skutki prawne
Policjanci natychmiast przystąpili do weryfikacji numeru VIN Mercedesa. Szybko potwierdziło się, że auto widnieje w bazie pojazdów utraconych na terenie Niemiec i formalnie jest poszukiwane. Pojazd zabezpieczono, natomiast kierowca trafił do policyjnego aresztu. Mężczyźnie przedstawiono zarzuty związane z używaniem nielegalnych tablic rejestracyjnych oraz paserstwem. Sprawa została przekazana pod nadzór Prokuratury Rejonowej w Poddębicach. W świetle obowiązujących przepisów, za tego typu czyny grozi kara nawet do 5 lat pozbawienia wolności.
Działania policji ograniczają ryzyko dla kierowców
Cała interwencja pokazuje, jak istotna jest szybka wymiana informacji pomiędzy służbami oraz skuteczna kontrola na polskich drogach. Dzięki zdecydowanej reakcji funkcjonariuszy z Poddębic, skradziony pojazd nie trafił z powrotem na rynek, a podejrzany kierowca został zatrzymany zanim zdążył się oddalić. Sprawa pozostaje w toku, jednak jej przebieg dowodzi, że działania policji w regionie przynoszą wymierne efekty dla bezpieczeństwa mieszkańców i podróżnych.
Źródło: Komenda Powiatowa Policji w Poddębicach – Portal polskiej Policji
