W centrum miasta doszło wczoraj do zdarzenia, które pokazało, jak poważne konsekwencje mogą czekać osoby lekceważące obowiązujące przepisy drogowe. Interwencja służb porządkowych ujawniła nie tylko złamanie zakazu ruchu, ale także brak wymaganych uprawnień do prowadzenia pojazdu przez kierującego.
niecodzienna kontrola drogowa
Podczas wieczornego patrolu funkcjonariusze Oddziału Prewencji zatrzymali auto, które wjechało na odcinek ulicy objęty zakazem ruchu. Za kierownicą siedział mężczyzna podróżujący wraz z dwoma członkami rodziny. Początkowo kontrola wydawała się rutynowa, jednak szybko wyszło na jaw, że sytuacja jest dużo poważniejsza.
brak dokumentów i próba wytłumaczenia
Mężczyzna nie potrafił przedstawić żadnych dokumentów wymaganych od kierującego pojazdem. Najpierw tłumaczył, że zostawił je w domu, ale po chwili przyznał, iż nie posiada prawa jazdy. Wspomniał, że wcześniej był karany za prowadzenie pojazdu pod wpływem alkoholu i to z tego powodu nie może legitymować się uprawnieniami. Wezwany na miejsce patrol Policji podjął dalsze czynności – konieczna była szczegółowa weryfikacja tożsamości zatrzymanego.
ustalenia policji – poważniejsze naruszenie prawa
Po sprawdzeniu danych okazało się, że kierujący nigdy nie uzyskał prawa jazdy. Informacja ta potwierdziła podejrzenia funkcjonariuszy, że doszło do rażącego naruszenia przepisów ruchu drogowego. Przewoził pasażerów, nie posiadając nawet podstawowych uprawnień, co stwarzało zagrożenie nie tylko dla siebie, ale także innych uczestników ruchu.
dotkliwe konsekwencje dla kierującego
Za złamanie zakazu ruchu mężczyzna został ukarany mandatem w wysokości 2000 złotych. Sprawa braku uprawnień do kierowania samochodem trafiła natomiast do sądu. Sąd będzie decydował o dalszym wymiarze kary – zgodnie z przepisami możliwe są wysokie grzywny, a nawet czasowy zakaz prowadzenia pojazdów. To kolejny przypadek pokazujący, że ignorowanie zasad ruchu drogowego może skutkować poważnymi sankcjami.
Źródło: facebook.com/strazmiejskalodz
