Poranny incydent w Urzędzie Miasta na Widzewie wymusił interwencję służb i wywołał poruszenie wśród mieszkańców załatwiających w tym czasie sprawy urzędowe. Agresywne zachowanie jednego z petentów zakłóciło pracę placówki i doprowadziło do zatrzymania mężczyzny.
Szybka reakcja służb na miejscu
Do zdarzenia doszło w godzinach pracy urzędu, gdy mężczyzna pojawił się w placówce i wszczął awanturę. Jego pierwszym celem padła urzędniczka, którą obrzucił obraźliwymi słowami. Sytuacja szybko wymknęła się spod kontroli, gdy mężczyzna wulgarnie zaatakował funkcjonariuszkę straży miejskiej, a następnie naruszył jej nietykalność fizyczną. Interwencja obecnych na miejscu strażników była natychmiastowa, a na miejsce wezwano dodatkowe patrole.
Odkrycie niedozwolonej substancji
W trakcie obezwładniania mężczyzna porzucił opakowanie, które – jak się później okazało – zawierało niedozwolone środki. Ten fakt nadał sprawie dodatkowy wymiar, sugerując możliwość posiadania substancji zabronionych. Funkcjonariusze zabezpieczyli znaleziony przedmiot i przekazali go policji.
Kolejne przewinienia podczas policyjnych czynności
Po zatrzymaniu agresor został przewieziony do VI Komisariatu Policji. Tam nie zrezygnował z agresywnych działań – nadal znieważał funkcjonariuszy i utrudniał wykonanie czynności służbowych. Podczas przesłuchania próbował wręczyć strażniczce łapówkę w wysokości 15 tysięcy złotych. Próba przekupienia funkcjonariuszki została udokumentowana i stanowi jedno z najpoważniejszych przewinień w tej sprawie.
Znana policji postać i konsekwencje prawne
Ustalono, że zatrzymany był już wcześniej notowany za podobne wykroczenia. Jego powtarzające się konflikty z prawem i eskalacja agresji wskazują na narastające problemy z przestrzeganiem norm społecznych. Mężczyźnie grożą poważne zarzuty, w tym za naruszenie nietykalności cielesnej funkcjonariusza, posiadanie niedozwolonych substancji oraz próbę wręczenia łapówki.
Sprawa będzie miała swój finał w sądzie, a mieszkańcy Widzewa mogą być pewni, że dzięki zdecydowanej postawie służb porządkowych udało się uniknąć jeszcze groźniejszych skutków tej niebezpiecznej sytuacji.
Źródło: facebook.com/strazmiejskalodz
