28 stycznia 2026 roku w miejscowości Twardosławice doszło do dramatycznego zdarzenia na drodze. Samochód osobowy uległ wypadkowi, co wymagało natychmiastowej interwencji funkcjonariuszy z Wydziału Ruchu Drogowego. Policjanci, którzy przybyli na miejsce, zastali dwóch mężczyzn znajdujących się w pobliżu rozbitego pojazdu. Mimo to, żaden z nich nie chciał przyznać się do prowadzenia samochodu marki Seat. Jeden z obecnych, 41-letni mężczyzna, utrzymywał, że kierowcą był jego znajomy, który rzekomo oddalił się z miejsca zdarzenia w celu wezwania pomocy.
Śledztwo na miejscu kolizji
Z relacji przedstawionej przez 41-latka wynikało, że obaj mężczyźni zatrzymali się wcześniej na stacji benzynowej. Po zatankowaniu kontynuowali podróż, lecz wkrótce potem samochód wpadł w poślizg przy jednej z posesji w Twardosławicach. W wyniku tego incydentu pojazd zjechał z drogi i dachował w rowie.
Analiza materiału wideo z monitoringu
Aby ustalić, kto w rzeczywistości prowadził samochód, policjanci zdecydowali się przejrzeć nagrania z kamer monitoringu na stacji benzynowej. Zarejestrowany materiał wideo bezsprzecznie ukazywał, że to właśnie 41-letni mężczyzna opuścił stację jako kierowca pojazdu. To istotne odkrycie zmieniło kierunek działań śledczych.
Skutki prawne dla podejrzanego
Dalsze dochodzenie ujawniło, że 41-latek był nie tylko kierowcą, ale prowadził pojazd będąc pod wpływem alkoholu. Badanie alkomatem wykazało, że miał on we krwi ponad 1,4 promila alkoholu. Na dodatek okazało się, że mężczyzna nie posiadał prawa jazdy. Został zatem zatrzymany przez policję i postawiono mu zarzut prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwości, co grozi karą do 3 lat pozbawienia wolności.
Informacje te zostały przekazane przez mł. asp. Edytę Daroch.
Źródło: Komenda Miejska Policji w Piotrkowie Trybunalskim
