Od niemal roku około trzystu osób zatrudnionych w łódzkim zakładzie Aquinos Bedding Poland stoi w obliczu poważnych problemów finansowych. Firma, nie wypłacając wynagrodzeń i świadczeń, pozostawiła swoich pracowników bez środków do życia oraz pozbawiła ich możliwości ubiegania się o wsparcie ze strony państwa. Brak kontaktu z właścicielem oraz zamknięcie zakładu sprawiły, że wielu z nich nie może nawet formalnie zakończyć stosunku pracy.
Jak doszło do obecnego kryzysu?
Kłopoty dotykające załogę Aquinos Bedding Poland narastały stopniowo od początku poprzedniego roku. Z czasem właściciel spółki zaprzestał wypłacania pensji, a jednocześnie rozpoczął wyprzedaż majątku firmy. Co istotne, pierwsze sygnały ostrzegawcze pojawiły się już wiosną 2023 roku, gdy sprawą zainteresowało się Prezydium Wojewódzkiej Rady Dialogu Społecznego oraz senator Krzysztof Kwiatkowski. Przedstawiciele WRDS wystosowali do właściciela wniosek o uregulowanie należności oraz przedstawienie aktualnej kondycji finansowej przedsiębiorstwa. Niestety, próby kontaktu nie przyniosły rezultatów, a działalność produkcyjna ostatecznie została zawieszona. W międzyczasie do sądu wpłynął wniosek o upadłość spółki.
Codzienność poszkodowanych – prawny i finansowy klincz
Obecna sytuacja pracowników jest szczególnie skomplikowana. Nie mogą odejść z pracy oraz zarejestrować się jako osoby bezrobotne, gdyż do tego wymagane jest formalne rozwiązanie umowy przez pracodawcę. Brak wypłat uniemożliwia im opłacenie codziennych rachunków, a także uniemożliwia skorzystanie z pomocy publicznej. Co więcej, na mocy obowiązujących przepisów, od nieotrzymanych dochodów naliczany jest podatek, a zaległości w opłacaniu składek ZUS mogą w przyszłości negatywnie wpłynąć na ich prawa do emerytury oraz świadczeń zdrowotnych.
Interwencje i walka o prawa pracowników
Sprawę łódzkiej firmy śledzą nie tylko lokalne, ale i państwowe instytucje. Senator Krzysztof Kwiatkowski od wielu miesięcy aktywnie włącza się w działania na rzecz poszkodowanych. Zwrócił się z prośbą o pomoc do różnych instytucji, w tym Ambasady Portugalii, Głównej Inspekcji Pracy oraz Ministerstwa Finansów. Zaapelował m.in. o zwolnienie pracowników z konieczności płacenia podatku dochodowego od pieniędzy, których nigdy nie otrzymali, oraz o przyspieszenie procedur umożliwiających zakończenie stosunku pracy. W sprawie prowadzone jest również postępowanie przed prokuraturą, które ma wyjaśnić ewentualne nieprawidłowości finansowe i doprowadzić do wypłaty zaległości.
Szersza perspektywa: podobne przypadki za granicą
Praktyki zastosowane przez właścicieli Aquinos Bedding Poland nie są odosobnione – do podobnych sytuacji dochodziło już w innych krajach, gdzie firma prowadziła działalność. Jednak to w Polsce sprawa znalazła swój finał w organach ścigania, a ofiary zgłosiły się po pomoc do lokalnych i ogólnopolskich instytucji. Przypadek łódzkiej firmy pokazuje, jak duże znaczenie ma skuteczność państwa w ochronie praw pracowniczych i jak poważne są konsekwencje braku odpowiedzialności ze strony pracodawców.
Co dalej? Wyzwania i oczekiwania
Pracownicy Aquinos Bedding Poland wraz z rodzinami pozostają w trudnym położeniu, oczekując na rozstrzygnięcia sądowe i działania władz. Kluczowe jest obecnie, by instytucje publiczne oraz samorządowe skutecznie wsparły osoby dotknięte kryzysem. Wypłata zaległych wynagrodzeń i możliwość formalnego zakończenia stosunku pracy to podstawowe warunki, które mogą poprawić los poszkodowanych. Sprawa ta stanowi ważny przykład konieczności monitorowania i egzekwowania praw pracowniczych w Polsce oraz potrzebę szybkiego reagowania na tego typu kryzysy.
Źródło: Urząd Marszałkowski Województwa Łódzkiego
